Zanim przyleci bocian i wkroczysz w świat bezsennych nocy i pieluszek warto zadbać o odrobinę relaksu we dwoje. Na całym świecie coraz popularniejsze stają się wyjazdy typu babymoon (nawiązanie do angielskiego słowa honeymoon, czyli miesiąc miodowy).
Biura turystyczne, promujące wyjazdy babymoon wychodzą one z założenia, że w taką podróż warto zainwestować większą sumę. Uzasadniają, że następnych kilkanaście lat rodzice będą wyjeżdżać tylko z dzieckiem. Wtedy wszystko będzie podporządkowane zaspokajaniu przyjemności dziecka, a potrzeby rodziców zejdą na drugi plan. Rodziców wówczas nie będzie już stać na luksusy.
Podróż babymoon reklamowana jest pod pretekstem zbierania sił przed porodem i nieprzespanymi nocami. Wyjazdy babymoon mają przede wszystkim charakter pobytowy nastawiony na odpoczynek, korzystanie z zabiegów upiększająco-relaksujących. Babymoon to też sposób na uczczenie pojawienia się nowego członka rodziny, umocnienie więzi z partnerem, szansa na wspólne spędzenie wakacji wolnych od trosk i kłopotów. Wyjazd może być długi czy krótki, krajowy czy zagraniczny – najważniejsze jest, że spędzicie ten czas tylko we dwoje. Przed podjęciem decyzji o takim wyjeździe należy zadbać o wiele szczegółów, aby nic nie spędzało ci snu z powiek.
Poniżej znajdziecie wskazówki, które pomogą wam lepiej zaplanować wyjazd babymoon.
Dokąd jechać?
Wybór jest naprawdę szeroki – od jednodniowych wypadów za miasto po dłuższy pobyt w pięciogwiazdkowym hotelu za granicą. Jedynymi ograniczeniami są stan zdrowia przyszłej mamy i zasobność portfela. Wiele hoteli i centrów SPA oferuje teraz specjalne pakiety dla przyszłych mam i tatusiów. Nie trzeba jednak jechać daleko – spędzenie weekendu w miłym hotelu za miastem może być równie relaksujące jak wyjazd zagraniczny.




