Na tzw. ostatnich wakacjach nie można oszczędzać - mówią ci, którzy wydają tysiące dolarów na luksusowe podróże tylko z tego powodu, że wkrótce zostaną rodzicami.
Najlepszy związek przetrwa nawet brudne pieluszki, jednak rosnąca liczba irlandzkich par nie zamierza ryzykować. Przyszli rodzice wydają niebotyczne sumy na ostatnie romantyczne szaleństwo, nim ich życie odmieni się na zawsze.
Wycieczki, nazwane przez Amerykanów „babymoons" nastawione są na jak największy luksus. Przygotowują się do rodzicielstwa wydając majątek na wakacje, które być może będą poza ich zasięgiem, gdy pojawi się dziecko.
Przyszli rodzice, w większości ponad trzydziestoletni, robiący karierę, płacą olbrzymie sumy za relaks w SPA, objadanie się w najlepszych restauracjach i mieszkanie w pięciogwiazdkowych hotelach.
„Całkiem sporo przyszłych matek przychodzi do nas i oświadcza, że najwyższy czas wyjechać i odprężyć się" - mówi James Malone z Rathgar Ravel - „W tym roku, tylko na Cypr, sprzedałem 20-30 miejsc więcej. Wszystko dzięki przyszłym rodzicom."
Amerykanie przejęli pomysł z entuzjazmem. „ Jesteście najważniejsi... wkrótce najważniejsze będzie wasze dziecko - przez przynajmniej 20 lat" - głosi reklama Topnotch Resort and Spa w Vermont. Ich pakiet, "Ostatnie Szaleństwo", pozwala przyszłym rodzicom na kilka dni przyjemności i relaksu zanim nadejdą pieluszki, bezsenne noce i problemy dorastania.
źródło: Manager Money
|
< poprzedni artykuł Zachowaj wspomnienie z ciąży |
następny artykuł > Internet podpowie kiedy rodzić |
|---|
| Zobacz również | |||
|---|---|---|---|
|



