Wśród młodych rodziców zapanowała nowa moda - organizowanie przyjęć dla rodziny i przyjaciół, podczas których wyświetlane są filmy i oglądane są zdjęcia z badań USG.
Tzw. foetus parties, bo o nich mowa, to spotkanie towarzyskie połączone z prezentacją nagrań z USG 3D i 4D, dzięki którym znajomi przyszłych rodziców mogą zobaczyć maluszka jeszcze w maminym brzuszku. Dla większości przyszłych mam i ojców w nowej modzie nie ma niczego złego. Pojawiają się jednak i opinie, że foetus parties to bardzo jaskrawy przykład udowadniający, że proces komercjalizacji i urynkowienia ciąży i porodu stał się faktem. A to wielu oburza.



