Dla każdego związku partnerskiego pojawienie się dziecka powinno być wielkim szczęściem, dumą oraz darem od losu – zwłaszcza gdy maluch jest zdrowy i spokojny. Dziecko to nie zabawka, którą można odstawić w kąt, gdy się znudzi.
To człowiek, żywa istota, która w momencie przyjścia na świat jest z nami związana (chociażby genetycznie) do końca naszego życia.W ostatnim czasie słowa „dziecko” oraz „ciąża” zrobiły zawrotną karierę, często w negatywnym znaczeniu. Swoboda seksualna i ograniczenie tabu w tym temacie sprawiły, że w szkołach pojawiło się wiele matek - nastolatek, które pod modnymi bluzkami skrywają swoją ciążę. O ile jeszcze kilkanaście lat temu taka sytuacja była rzadkością (na pewno każdy z nas miał w szkole choćby jedną dziewczynę, która wcześnie zaszła w ciążę – rozpoznawał ją każdy, a jej nazwisko nie kojarzyło się nikomu z niczym innym, jak tylko z „małoletnią wpadką”), o tyle ostatnio sytuacja stała się zatrważająca. W liceach coraz więcej dziewcząt nie wstydzi się swojego brzucha, dumnie eksponując owoc „wypadku przy pracy” lub miłości. Ciąża stała się po prostu modna – wystarczy spojrzeć na zagraniczne gwiazdy, które hurtem zaczęły pojawiać się publicznie w błogosławionym stanie, nieważne, czy mają 20 czy 40 lat.
Ciąża i dziecko wymknęły się nieco poza granicę cudu, wielkiego oczekiwania i bezwzględnej radości. Pytanie tylko, w jakim kierunku – pokazania światu, że nawet wpadka w młodym wieku to nie powód do wstydu? Informowania wszystkich, że już współżyjemy?



