Amerykańcy naukowcy stwierdzili, że mamy, które nie skończyły jeszcze 20 lat były przede wszystkim skupione na pielęgnacji dziecka. Nie szukały z nim emocjonalnego kontaktu. Często też wpadały w nieuzasadnioną irytację. Natomiast kobiety po 30. były bardziej cierpliwe, częściej przytulały się do swojego malucha i okazywały mu zdecydowanie więcej czułości.
Zarówno bardzo wczesne bycie mamą, jak i późniejsze, ma swoje zalety i wady. Najważniejsze, by dziecko było chciane i kochane, a czy urodzimy je w wieku 20 lat, czy 35 plus, to już tak naprawdę jest bez większego znaczenia – stwierdza psycholog.
Wiadomo, że dobry stan zdrowia i pozytywny stosunek do macierzyństwa mogą działać cuda. A przecież wiadomo, że najdojrzalsze owoce są najlepsze.
Tekst: Katarzyna Wielomirska;www.spaplanet.pl
|
< poprzedni artykuł Kim są surogatki? |
następny artykuł > Samotne macierzyństwo |
|---|
| Zobacz również | |||
|---|---|---|---|
|




