„Tata – najważniejsze słowo dla mężczyzny”. W Polsce ruszyła ogólnopolska kampania społeczna poruszająca problem niepłodności mężczyzn.
Potrwa do końca listopada. Twarzami akcji są Rafał Królikowski, Przemysław Saleta i Radosław Brzózka.- Chodzi o to, żeby uświadomić ludziom, że niepłodność to także męski problem, że nie jest to problem tylko kobiety. Jeżeli para stara sie o dziecko i nic z tego nie wychodzi, to powinni oboje udać się do specjalisty – mówi Michał Damski ze Stowarzyszenie Na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji „Nasz Bocian”, które jest inicjatorem akcji.
Statystyki jasno pokazują, że Polska na tle innych krajów Unii Europejskiej, a także świata, nie wypada dobrze.
- W przypadku niepłodności męskiej sposobem leczenia często stosowanym (niestety, bo to świadczy o bezradności leczenia zachowawczego), jest zapłodnienie pozaustrojowe – stwierdza prof., Rafał Kurzawa, przewodniczący Sekcji Płodności i Niepłodności Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. – Jeśli chodzi o dostępność zapłodnienia pozaustrojowego, to jesteśmy na ostatnim miejscu w Unii Europejskiej.
W Polsce nadal niepłodność postrzegana jest przez pryzmat kobiet. Jeśli para stara się o dziecko, kobieta nie może zajść w ciąże, to zazwyczaj wszyscy błędnie myślą, że problem leży tylko po jej stronie. A być może wystarczy, że mężczyzna odwiedzi androloga i zbada swoje nasienie.
Bogda Pawelec, psychoterapeutka od 15 lat zajmująca się problemem niepłodności, zauważa, że mężczyźni bardzo często opóźniają decyzje o zbadaniu nasienia. Badanie trzeba przeprowadzić jak najszybciej, bo od tego zależy, co będzie się dalej działo z parą, a czas tutaj niestety działa na niekorzyść.



