Hotel The Granary z Wrocławia to miejsce przyjazne rodzinom z dziećmi.
Nawet tymi najmłodszymi. Podobnie jak mieszcząca się w nim, nowo otwarta restauracja Mennicza Fusion.
Dziecko w podróży to wyzwanie. Mały człowiek stawia dorosłym wymagania i niestety nie każdy hotel czy restauracja jest w stanie im sprostać. Zdecydowanie łatwiej o udogodnienia do pracy (biurko, bezprzewodowy Internet) niż dla rodziny, która zdecydowała się na weekend w hotelu ze swoją pociechą. Co sprawia, że miejsce staje się przyjazne dzieciom?
– Rodzic z dzieckiem musi czuć się w hotelu komfortowo i bezpiecznie jak w domu. Sama podróż bywa niezwykle męcząca, tak więc miejsce musi zapewniać warunki do pełnego wypoczynku – mówi Karolina Kocyłowska, dyrektor Hotelu The Granary i restauracji Mennicza Fusion. - W pokojach Hotelu The Granary oferujemy wydzieloną część sypialną i wypoczynkową, w której można umieścić łóżeczko dla dziecka. Wystarczy przy rezerwacji wspomnieć o takiej potrzebie, a łóżeczko zostanie udostępnione. Starsze dzieci mają do dyspozycji specjalne, rozkładane sofy.
Dla rodziców ważny jest także komfort samodzielnego przygotowywania posiłków dla malucha. – O tym także pomyśleliśmy. Posiadamy w ofercie apartamenty z aneksami kuchennymi, które są w pełni wyposażone we wszelkie naczynia, zestawy do kawy, herbaty, garnki oraz kuchenki mikrofalowe. W ten sposób można łatwo, samodzielnie przyrządzić danie dla dziecka czy choćby podgrzać mleko – dodaje Karolina Kocyłowska.



