Nareszcie rodzice będą mogli zostawić dziecko pod profesjonalną opieką tylko na kilka godzin i tyle razy w tygodniu, ile zechcą.
Wszystko dzięki Ministerstwu Edukacji Narodowej, które właśnie wydało rozporządzenie o tzw. alternatywnych formach wychowania przedszkolnego. Teraz punkty lub zespoły przedszkolne będą mogły prowadzić prywatne firmy, osoby fizyczne, rady osiedla i organizacje pozarządowe.To świetna wiadomość dla młodych rodziców, bo dziś w dużych miastach znalezienie wolnego miejsca w przedszkolach graniczy z cudem. - Mamy z tym problem. W niektórych rejonach miastach jest ich za dużo, w innych wciąż ich brakuje - mówi Michał Janicki, dyrektor departamentu spraw społecznych we wrocławsku ratuszu.
Teraz rodzice mają więcej możliwości, mogą np. oddać dziecko do przedszkola tylko raz w tygodniu na dwie godziny. Nowe przedszkola mają być otwarte minimum trzy godziny dziennie, nie mniej niż 12 godzin w tygodniu. Dzieci mogą być tu krócej niż w tradycyjnych placówkach - np. tylko kilka godzin dziennie. Nie muszą przychodzić codziennie. To rodzice podejmują decyzję, ile razy w tygodniu potrzebują przyprowadzić swojego malucha.
Punkty przedszkolne nie będą musiały mieć statutów, tak jak dotychczas znane placówki. Wymagany będzie jedynie projekt organizacji pracy (zadania nauczycieli, prawa dzieci, wymagania w stosunku do rodziców itp.). Organizacja lub firma, która zdecyduje się otworzyć takie przedszkole, będzie musiała jednak spełnić dwa warunki - zapewnić odpowiednio wyposażony lokal i zatrudnić nauczycieli z pełnymi kwalifikacjami. Janina Jakubowska z dolnośląskiego kuratorium oświaty: - Odbieramy wiele telefonów od zainteresowanych prowadzeniem takich punktów. Dzwonią też rodzice, którym nie udało się zapisać dziecka do istniejących już przedszkoli. Myślę, że nowe formy opieki przedszkolnej są bardzo potrzebne, szczególnie w gminach.




