Szumnie zapowiadane zmiany w opiece nad najmłodszymi rzeczywiście nadchodzą. Jednak są to zmiany na gorsze.
Jak się bowiem okazuje, za ustawę żłobkową zapłacą rodzice. Jak to możliwe? Gminy zostały zobligowane przez rząd do stworzenia nowych miejsc opieki nad najmłodszymi. Aby zdobyć pieniądze na ten cel, podnoszą opłaty za żłobki i przedszkola. Podwyżki są drastyczne. W Warszawie opłata za żłobek może wzrosnąć z 200 zł aż do 1170zł!
Chcieli dobrze. Wyszło jak zwykle
Sama idea ustawy żłobkowej była dobra. Dzięki niej miały oto powstawać nowe miejsca opieki nad najmłodszymi dziećmi. Miał się także raz na zawsze rozwiązać problem z deficytem miejsc. Polska posiada bowiem bardzo mało punktów opieki przeznaczonych dla dzieci do lat trzech i znajduje się pod tym względem na szarym końcu wśród państw Unii Europejskiej. Jedynie polskich 2,6% maluchów może liczyć na opiekę w instytucjach do tego przeznaczonych. W praktyce oznacza to, że np. krakowskie żłobki są w stanie przyjąć jedynie 1.800 dzieci spośród 20.000! Ustawa żłobkowa podpisana przez prezydenta 23 lutego miała tę sytuację poprawić.



