Impreza z brzuszkiem. Przyjęcia z okazji zbliżających się narodzin dziecka są modne na Zachodzie. Ale polskim mamom też się podobają. Oto przepis na ciążową zabawę.
Nie możesz się doczekać chwili, kiedy dziecko, na które tak czekasz, znajdzie się w Twoich ramionach. O bobasku mogłabyś opowiadać bez końca. I oto nadarza się do tego świetna okazja: przyjęcie na powitanie nienarodzonego dziecka! W Polsce to nowa tradycja. Na czym polega?
Kiedy i dla kogo
Zwykle wygląda to tak: w centrum zainteresowania znajduje się przyszła mama. Zabawę urządza się miesiąc, dwa przed urodzeniem dziecka. Miejscem spotkania jest przeważnie mieszkanie kobiety w ciąży, ale może to być też restauracja, kawiarnia, klub. Urządzeniem przyjęcia zajmują się siostry czy kuzynki albo przyjaciółki. To one rozsyłają zaproszenia, przygotowują jadłospis oraz listę prezentów. Ta ostatnia jest bardzo ważna. Zwykle znajdują się na niej rzeczy z wyprawki dla dziecka: ubranka, zabawki, butelki, smoczki, nosidełka, chusty. Wszystko, co staje się niezbędne w domu, w którym pojawiło się maleństwo.
Kolejna zasada przyjęcia brzmi: to zabawa tylko dla pań! Wprawdzie kameralne spotkania w gronie najbliższych kobiet organizowano już od dawna, jednak teraz to coś więcej niż tylko babska herbatka. Najlepiej wiedzą o tym Amerykanki, bo to właśnie z USA przywędrowała do nas ta tradycja. Amerykańskie przyszłe mamy potrafią w czasie ciąży zrobić kilka takich imprez. Dla koleżanek z pracy, cioć, przyjaciółek. Cóż, trudno się dziwić, że szybko zwęszono tu niezły interes. W internecie można znaleźć dziesiątki stron, na których oferowane są rozmaite wzory zaproszeń i ozdób na takie przyjęcia. Cukiereczki w kształcie smoczków, serwetki w misie, lizaki w kształcie malutkich stópek, świeczki przypominające butelki mleka. Wyobraźnia producentów jest naprawdę nieograniczona.




