Tort z pieluszek, bransoletka szczęścia czy mierzenie brzucha ciężarnej to kilka z wielu atrakcji bociankowego, brzuszkowego albo baby shower.
Nazw jest wiele, ale wszystkie znaczą to samo – impreza dla przyszłej mamy i nienarodzonego malucha. Moda na robienie takich spotkań dotarła do Lublina.
Natalia z Lublina miała baby shower. Koleżanki zorganizowały jej imprezę niespodziankę.
Wszystko odbyło się tak jak powinno. Pokój był udekorowany różowymi balonami, bo to kolor dziewczęcy, a Natalii miała się urodzić córka. Był konkurs i prezenty dla dziecka: butelka, gryzaczek, kocyk, śpioszki, ramka na zdjęcie. – Czytałam kiedyś o takich zabawach organizowanych za granicą czy w Warszawie, spodobało mi się, więc koleżanki przygotowały mi bociankowe – mówi Natalia, mama już prawie rocznej Oliwii. – Nie było może jakieś huczne. Ale i tak, mam miłe wspomnienia.
Prysznic z prezentów.
Zwyczaj ten przyszedł do nas z Anglii. W zachodniej Europie takie przyjęcia są na porządku dziennym. Koleżanki, przyjaciółki szykują przyszłej mamie niespodziankę – imprezę. Wynajmują z tej okazji lokal, i zalewają ją i maluszka upominkami, stosem prezentów, stąd nazwa baby shower. Mama przy tym się świetnie bawi. Są babskie pogaduchy, śmiechy i plotki, wspominanie dawnych czasów, wspólne oglądanie zdjęć. – Uczestniczyłam w takich zabawach w Holandii – mówi Karolina. – Były balony, prezenty, generalnie przyjemnie, taka inna impreza – dodaje. Karolina w tym całym przedsięwzięciu widzi inny aspekt. Spotkanie z przyjaciółkami te wszystkie rytuały związane z dzieckiem i macierzyństwem pozwalają zapomnieć mamie o obawach przed porodem. Sprawiają, że radośniej i spokojniej podchodzi do swego stanu.
Zwyczaj ten z powodzeniem podbija Polskę.
Kawiarnie i kluby w dużych miastach są chętnie wynajmowane. – Bociankowe chętnie organizują również dziewczyny na wsiach i małych miasteczkach – mówi Katarzyna Pawłowska, która zajmuje się organizowaniem baby shower. – Dostaję od nich potem zdjęcia z zabawy. W Polsce są to raczej skromniejsze zabawy, dziewczyny przynoszą symboliczne prezenty, a te imprezy w USA to wielki biznes.



