Większość kobiet jest przekonana, że karmienie piersią chroni je przed ciążą. Tak, ale pod jednym warunkiem: mama pierś podaje na każde żądanie dziecka przez całą dobę, również w nocy. W dodatku nie rzadziej, niż co 3-4 godziny.
Ponadto przerwa nocna pomiędzy karmieniami nie może być dłuższa niż 6 godzin. Wtedy przysadka mózgowa produkuje wystarczające ilości prolaktyny, stymulującej wytwarzanie mleka. Hormon ten ma jednocześnie działanie antykoncepcyjne, ponieważ hamuje dojrzewanie komórki jajowej.
Ze statystyk wynika, że na 1000 kobiet regularnie karmiących piersią, jedynie 7 zachodzi w ciążę. Antykoncepcja laktacyjna u kobiet karmiących piersią, trwa zwykle przez pierwsze 3-6 miesięcy po porodzie. Warto pamiętać, że ta metoda antykoncepcji bywa czasami bardzo zawodna. Nawet najmniejsze odstępstwo w regularności karmienia, np. godzinę dłuższa przerwa pomiędzy poszczególnymi karmieniami, dokarmianie sztucznym mlekiem, zmiana diety, stres, choroby mamy i dziecka sprawiają, że płodność kobiety może powrócić już po 6. tygodniach od porodu. A wówczas szybkie zajście w kolejną ciążę staje się możliwe.
Uwaga! Nawet jeśli nie miałaś jeszcze pierwszej miesiączki po porodzie, możesz zajść w ciążę! Owulacja występuje bowiem przed miesiączką. Trudno jest samodzielnie stwierdzić, czy płodność po porodzie już powróciła. Możesz obserwować swój organizm i szukać sygnałów takich jak: pojawienie się przeźroczystego śluzu, wyższa temperatura ciała, ból w podbrzuszu. Jednak poleganie na takich naturalnych objawach bywa zawodne. O wiele bardziej wiarygodne są testy owulacyjne (w aptece bez recepty, koszt ok. 20-30 zł).




