Leki są wielkim dobrodziejstwem współczesnej medycyny. Należy jednak pamiętać, że żaden preparat nie jest obojętny dla organizmu i nawet źle dobrany zestaw witamin może wyrządzić więcej szkody niż pożytku, szczególnie dla ciężarnej kobiety.
Wiedzę zawdzięczamy skrzywdzonym...
W 1961 roku udowodniono szkodliwe działanie talidomidu na płody ludzkie. Lek ten stosowany u ciężarnych w okresie krytycznym tj. około pierwszych 50. dni od chwili zapłodnienia spowodował fokomelię, bądź amelię (częściowy, bądź całkowity brak kończyn) u około 15 000 noworodków, jak również inne deformacje ciała i śmiertelne wady układu krążenia.
Odkrycie teratogennego działania talidomidu wpłynęło na to, iż World Medical Association w 1964 ustanowiła Deklarację Helsińską - zbiór reguł, standardów prowadzenia obowiązkowych wielostopniowych badań klinicznych przed dopuszczeniem każdego leku do użytku przez człowieka. Deklaracja Helsińska, kilkakrotnie udoskonalana, zaakceptowana przez WHO i ONZ obowiązuje koncerny farmaceutyczne do dziś.
Od tej ważnej w historii medycyny chwili, wiele leków uznano za potencjalnie szkodliwe dla kobiet w ciąży. Niektóre preparaty początkowo zakazane do leczenia ciężarnych z biegiem czasu i postępem badań farmakologicznych, okazywały się nieszkodliwe i wracały na listę leków dopuszczalnych w ciąży.




