Jak pęcherz radzi sobie w ciąży? Ciąża jest jedynym okresem w życiu kobiety, kiedy bez skrępowania mówi ona o swoim funkcjonowaniu pęcherza.
Jest ogólnie wiadome, że przyszłe mamy chodzą do toalety bardzo często, że wstają w nocy nieraz po kilka razy. Na ogół fakt ten przyjmuje się z humorem, wierząc, że jest to stan przejściowy.
Czy to jeszcze normalne?
Chodzenie do toalety częściej, niż co 2 godziny czy też budzenie się w nocy w czasie ciąży można uznać za normę. Jeśli jednak chociaż raz nastąpił nawet niewielki wyciek moczu – choćby kilka kropli, to nie powinno się tego bagatelizować. Podobnie, jeśli na toalecie nie można przerwać strumienia moczu. To sygnały, że mięśnie dna miednicy są zbyt osłabione.
Czym są mięśnie dna miednicy?
To grupa mięśni, które rozciągają się „od spodu” pomiędzy spojeniem łonowym od przodu a kością krzyżową od tyłu. Są one „hamakiem” na którym opierają się narządy wewnętrzne brzucha. To właśnie te mięśnie odpowiadają za zaciskanie cewki moczowej, aby utrzymywać mocz w pęcherzu, za zaciskanie odbytnicy, pomagają też szyjce macicy w utrzymaniu zamknięcia w czasie ciąży. A ponieważ dziecko rozwijające się w macicy jest coraz cięższe, więc mięśnie te mają coraz więcej do dźwigania.
Dlatego warto zatroszczyć się o nie już w czasie ciąży, nawet, jeśli nie ma żadnych objawów niepokojących. Zaniedbanie mięśni dna miednicy może być prostą drogą do nietrzymania moczu w przyszłości – kilka miesięcy po porodzie lub też w okresie menopauzy. Aby rozbroić tą bombę zegarową, najczęściej wystarczy nauczyć się ćwiczeń Kegla... i pamiętać o wykonywaniu ich codziennie!




