Ciąża to czas psychicznego i emocjonalnego przygotowania do przyjęcia nowego członka rodziny. Myśl o narodzinach dziecka napawa optymizmem i radością, jednak większości przyszłych mam cierpnie skóra na myśl o zbliżającym się porodzie.
Tysiące pytań na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi wciąż powraca i nie daje spokoju. Artykuły o porodach nie działają zbyt uspokajająco – w końcu u każdej kobiety przebiega to inaczej. Jak w takim wypadku przygotować się do porodu, aby nie odczuwać strachu i wiedzieć jak się zachować? Odpowiedzą na takie potrzeby ciężarnych są szkoły rodzenia.
Jak powstały szkoły rodzenia
Idea szkoły rodzenia powstała w latach 60-tych w Europie. Pomysłodawcą zajęć dla ciężarnych kobiet był angielski położnik G.D. Read. Jego dziełem było tzw. „koło Read’a” zakładające, że lęk przed porodem powoduje napięcie mięśni, a to z kolei potęguje ból. Bolesne nie do wytrzymania skurcze sprawiały, że rodząca jeszcze bardziej się bała, co powodowało zamknięte koło. Aby przerwać „błędne koło” kobieta powinna posiąść odpowiednią wiedzę na temat porodu. Zdaniem Read’a przygotowanie fizyczne i psychiczne, oraz akceptacja przebiegu porodu pomagają pozbyć się lęku. Gdy rodząca aktywnie bierze udział w porodzie, potrafi zareagować na skurcze i łagodzić ich wpływ – zmniejsza tym samym odczuwany ból.
Czego można się nauczyć
Program nauki w szkole rodzenia nie tylko obejmuje samą kwestię porodu, ale również zagadnienia związane z ciążą i opieką nad nowonarodzonym dzieckiem. Ponadto ciężarne pod okiem specjalisty wykonują ćwiczenia zaprojektowane z myślą o zbliżającym się porodzie, oraz uczą się technik oddychania. Dużo przyszpitalnych szkół rozszerza swoją ofertę o możliwość zwiedzenia oddziału położniczego. Ma to na celu oswojenie przyszłej mamy ze zwyczajami panującymi na porodówce i oddziale położniczym.
Jeśli nie ma przeciwwskazań od lekarza (np. zagrażający przedwczesny poród) – zajęcia w szkole rodzenia wiążą się z wieloma korzyściami:



