15. kosmetyki ale bez perfum i mocno pachnących dezodorantów
16. kartę do automatu telefonicznego (telefon komórkowy może zakłócać pracę wielu urządzeń medycznych i w wielu szpitalach nie wolno ich używać)
17. notatnik z numerami telefonów
18. notes i długopis
19. mp3 (pozwoli się odprężyć)
20. książkę
21. własne sztućce i kubek
22. ubranie, w którym wrócisz do domu (najlepiej strój z szóstego, siódmego miesiąca ciąży).
Dla męża warto zabrać:
- wygodne ubranie, lecz nie najnowsze lub ulubione
- wygodne buty lub kapcie
- aparat fotograficzny lub kamerę
- coś na nudę
- wodę do picia
- i kanapki
Dla dziecka:
- kaftaniki (zapinane z przodu na zatrzaski)
- czapeczkę
- pieluchy jednorazowe
- śpioszki (najlepiej rozpinane nie tylko na ramionach, ale także w kroku)
- kocyk
- paczkę wilgotnych lub nasączonych oliwką chusteczek dla niemowląt.
Przyszłe mamy wiele przydatnych produktów znajdą w sklepie www.babymama.pl
|
< poprzedni artykuł Jak uniknąć ryzyka cesarskiego cięcia |
następny artykuł > Czy już rodzę? Objawy poprzedzające poród |
|---|
| Zobacz również | |||
|---|---|---|---|
|
Napisane przez Gość, listopad 07, 2010
Inne placówki ubierają malucha w szpitalne kaftaniki, nóżki zaś zawijane są w pieluchę tetrową. W wielu można, lub wręcz trzeba przywieżć ubranka ze sobą. Jeśli chodzi o pielęgnację - z całą pewnością pieluchy jednorazowe i chusteczki - o resztę trzeba zapytać, ja nie potrzebowałam nic więcej, choć nie zawadziłby krem lub balsam od pierwszych dni życia, powietrze w sali było gorące i suche. Z tego też względu nie ubierajcie dzidziusia w żadne froty, plusze, itp. Cienki kaftanik z bawełny i cienki kocyk/rożek/otulacz raczej wystarczy. Koniecznie musicie się upewnić, jak sprawy wyglądają w wybranym przez Was szpitalu. Jeśli chodzi o mamę, znów sprawy mają się różnie. Bywa, że trzeba mieć dosłownie wszystko - swoje koszule, wkłady poporodowe, podkłady na łózko, papier toaletowy, itp. Warto upewnić się, czy lekarze akceptują jakiekolwiek majtki. Na 'moim' oddziale było koszmarne zrzędzenie nawet, jeśli kobieta zakładała je wyłacznie idąc przewinąć dziecko, żeby nie zgubić tego gigantycznego wkładu poporodowego po drodze... . Jednak dostawałyśmy do każdej kąpieli swieżą koszulę oraz na żądanie szlafrok - jeśli się zaplamił. Szpitalna bielizna piękna nie była, ale jednak był to komfort i ulga dla kieszeni. Z całą pewnością będziecie potrzebowały picia - zarówno ze względu na laktację, jak i tą 'szpitalną suszę'. Początkowo najlepszym pomysłem jest niegazowana woda mineralna w małych butelkach z ustnikiem - taka typu 'junior'. Paniom po cc, zmuszonym do leżenia na płask może przydać się bidon z rurką, można sie napić nie podnosząc głowy, ale to już pewnie dla niektórych 'OMG - fanaberia'
W kolejnych dobach do wody można sobie dolać soczku (jeśli podobnie jak ja nie przepadają za 'czystą'), najlepiej typu Gerber po 4 miesiącu lub pić herbatkę 'na laktację'. Laktacji raczej nie rozbucha, ale dobrze gasi pragnienie i zawiera wiele ziółek, które u mnie fajnie poprawiły trawienie. Warto dodać, że oprócz słynnej "Natal' z HIPPa jest również herbatka z firmy Humana, ciut tańsza, niestety gorzej dostępna. Do twarzy KREM SILNIE NAWILŻAJĄCY i tego nie traktujcie jako burżujskiej zachcianki. Utrata wody na każdym kroku - laktacja, suche powietrze, utrata płynów przy porodzie. Szczególnie mamy po 30-ce niech sobie to wezmą do serca. Nie zapomnijcie balsamu do ciała, najlepeij tego samego, którego używałyście w ciąży przeciw rozstępom. Znajdziecie czas, zeby go użyć, bez obaw. Dobre samopoczucie mamy jest bardzo ważne - i dla niej i dla maluszka.
Na koniec jeszcze jedno - lewatywa. Chyba tylko nacinanie krocza budzi większe emocje i kontrowersje. Ja się zdecydowałam i całe szczęście. Nie u każdej z nas przed porodem wystąpi biegunka, jako naturalna forma oczyszczenia jelit. U mnie - ani śladu... Samo doznanie nie było nawet w połowie tak nieprzyjemne, jak się spodziewałam. W dodatku po porodzie nikt ode mnie nie wymagał jak najszybszego wypróżnienia - lekarz zapytał, czy była lewatywa i dał mi spokój. Dziewczyna na łóżku obok bardzo przeżywała oddanie kału w trakcie porodu, choć położna na wszelkie sposoby tłumaczyła jej, że to zaden wstyd, normalka, itp. Tak więc warto się zastanowić, nikogo nie namawiam, ale odradzam kierowanie się uprzedzeniami i emocjami forumowych podżegaczek. Pozdrawiam Was i życzę 'gładkiego' rozwiązania
Napisane przez Gość, sierpień 16, 2010
lol suszarka do włosów,olejek do masazu OMG(to juz jest bzdura)
Napisane przez Gość, sierpień 15, 2010
Napisane przez Gość, sierpień 15, 2010
Napisane przez Gabriela, sierpień 12, 2010
Napisane przez Gość, sierpień 12, 2010
Napisane przez Gość, lipiec 25, 2010
Ubranko jedynie na wyjście ze szpitala mąż musi przywieźć w szpitalu nawet zabierają ubranka wszystko jest szpitalne bo jest sterylne !! nie pozwalają mieć ubrań z zewnątrz! wszystko dają swoje żadne śpioszki i żadne kaftaniki!!
Napisane przez Magdalena, lipiec 15, 2010






SKŁAD MOJEJ TORBY:
* szlafrok
* jedna koszula nocna normalna
* dwie koszule rozpinane do karmienia
* stara koszulka do porodu
* 3 staniki do karmienia
* wkładki laktacyjne
* 1 stanik normalny [przed porodem]
* majtki jednorazowe siateczkowe 5 sztuk
* 2 pary zwykłych luźnych majtek bawełnianych
* podkłady poporodowe
* paczkę dużych podpasek
* szampon, odżywka, żel pod prysznic
* ręcznik kąpielowy i ręcznik mały do twarzy
* pasta do zębów, szczoteczka, grzebień, gumki do włosów, maszynka do golenia
* klapki pod prysznic, kapcie
DLA MALUCHA:
* 3 czapeczki
* skarpetki i niedrapki
* 3 x body
* 2 x śpiochy na długi rękaw
* rożek
* pampersy + chusteczki nawilżane
* 2 pieluchy tetrowe
* puder, krem, płyn Oillan
OPRÓCZ TEGO zrobiłam kartkę z rzeczami które należy spakować w ostatniej chwili
* dokumenty: legitymacja ubezpieczeniowa, dowód osobisty, karta ciąży, ostatnie wyniki badań [krew, mocz], grupa krwi
* telefon + ładowarka, słuchawki aby posłuchać muzyki
* woda niegazowana, biszkopty
Teraz jestem spokojna!