Nacięcie krocza to kolejna procedura, z której powinno się zrezygnować.
Oszacowano, że jedna trzecia wszystkich kobiet w Stanach Zjednoczonych, które rodzą drogą pochwową (ponad milion kobiet rocznie), jest poddana epizjotomii, chirurgicznemu nacięciu tkanek pomiędzy pochwą a odbytem. W Stanach Zjednoczonych tej procedurze poddaje się od 70 do 80% pierworódek, które rodzą drogą pochwową.
Kobiety, które poddano epizjotomii, pięćdziesięciokrotnie częściej są narażone na poważne rozdarcie tkanek, gdyż w trakcie porodu nacięcie krocza postępuje dalej, w głąb tkanek pochwy. To chirurgiczne nacięcie krocza może się przyczynić do nadmiernej utraty krwi, bolesnych blizn i zbędnego bólu poporodowego. Dyskomfort kobiety może zakłócić tworzenie się więzi emocjonalnej z noworodkiem oraz karmienie piersią.




