To, co jemy w bezpośredni sposób wpływa na nasze zdrowie oraz jakość życia – o tej, być może oczywistej prawdzie, warto pamiętać.
Sposób odżywiania może oddziaływać na kondycję i samopoczucie, a także wpływać na podatność na choroby. Dieta ma znaczenie także dla innych ważnych aspektów funkcjonowania organizmu, wpływając m.in. na płodność. Jak dowiedli specjaliści, odpowiednia dieta par starających się o potomstwo może znacząco zwiększyć szanse na zajście w ciążę.
To, co kładziemy na talerz ma szczególne znaczenie w okresie starań o dziecko – organizm potrzebuje wówczas jeszcze więcej sił odżywczych oraz dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Duże znaczenie ma zachowanie odpowiedniej równowagi w zakresie składników odżywczych i zróżnicowanie pokarmów.
– Sposób odżywiania wpływa na gospodarkę hormonalną, funkcjonowanie narządów rozrodczych, jakość produkowanych komórek jajowych i plemników. Zrównoważona dieta jest zalecana zawsze obojgu partnerom, nawet jeśli problem niepłodności dotyczy tylko jednego z nich – informuje Sandra Nowacka-Jaskólska, dietetyk i psycholog w Klinice Leczenia Niepłodności INVICTA.
To, w jakiej kondycji przyjdzie na świat dziecko, zależy od stanu zdrowia obojga partnerów. Dieta sprzyjająca płodności powinna być bogata w: warzywa, nasiona roślin strączkowych (groch, soja, soczewica, ciecierzyca), ryby morskie, produkty pełnoziarniste (kasze, płatki zbożowe) oraz pełnotłusty nabiał. Należy również jeść regularnie, cztery do pięciu posiłków dziennie. Taki sposób odżywiania zapewnia odpowiednią ilość antyoksydantów, witamin i składników mineralnych, przyspiesza przemianę materii, prawidłowo odżywia organizm, pozwala zachować prawidłową masę ciała oraz produkcję nowych komórek całego organizmu.
Partnerzy chcący wpłynąć pozytywnie na swoją płodność powinni unikać z kolei żywności wysoko przetworzonej, z dodatkiem sztucznych konserwantów, jak na przykład gotowe dania typu instant oraz niektóre słodycze i wyroby ciastkarskie. – Warto również ograniczyć margarynę, potrawy smażone, panierowane, chipsy, frytki, większość produktów cukierniczych (np. ciastka, ciasteczka, słodkie bułki), słodycze, słodkie napoje oraz czerwone mięso – zaleca Sandra Nowacka-Jaskólska.



