Będąc w ciąży wiele zastanawiamy się kim będzie nasze maleństwo, próbujemy zgadnąć nie tylko do kogo będzie podobne ale również co ją lub jego będzie najbardziej interesować, zastanawiamy się kim będzie w przyszłości.
Wreszcie po dziewięciu miesiącach oczekiwań na świat przychodzi mały człowiek. Tak jak dbaliśmy o maleństwo gdy było w brzuchu, po urodzeniu zaczynamy dbać o nasze dziecko. Warto podkreślić iż noworodek ma wiele potrzeb i to od naszej wiedzy zależy jak będziemy je zaspokajać. Nie chodzi tutaj o to żeby czuć się winnym gdy nie stać nas na nowe najdroższe śpioszki lecz o to jakimi rodzicami świadomie możemy się stać. Pragniemy, żeby nasza pociecha stała się osobą otwartą, szczęśliwą świadomą swojej wartości. Tak można by wymieniać bardzo długo i zawsze znalazł by się ktoś, kto chciałby coś więcej dodać do listy. Czasem zapominamy, że nasze dziecko jest przede wszystkim dzieckiem.
Wymagamy od naszego kilku dniowego dziecka zabawy z grzechotką, zastanawiamy się czy jest z nią, nim coś nie tak bo nie chce się z nami bawić. Spokojnie. Na wszystko przyjdzie czas i to my możemy dziecku pomóc lecz nie chodzi o to by rozwijać się za dziecko. Wspierajmy rozwój, pokazujmy przysłowiową grzechotkę, mówiąc spokojnie do naszego dziecka.
W pierwszych dniach życia naszej pociechy pamiętajmy o tym, że najważniejsze jest to byśmy byli razem, byśmy poznawali siebie nawzajem. Oczywiście łatwo jest powiedzieć nie denerwujmy się a dziecko nie będzie nerwowe, kochajmy się a dziecko będzie doświadczało naszej czułości. Na początek proponuje być sobą, nie ukrywać zagubienia, stresu związanego z przebieraniem tego drobniutkiego ciałka w zupełnie nie dające się zakładać śpiochy. Rozmawiajmy. Noworodek nas słyszy, nie zapominajmy o tym.




