Wreszcie nadszedł ten czas – wybieramy się na wakacje. Przeglądamy foldery, marzymy o gorącym słońcu dzikich plaż, objazdowej wycieczce krajoznawczej lub przygodzie na safari.
Dziś mamy szerokie możliwości wyjazdów zagranicznych. Wszystko jest w zasięgu ręki. Możemy dotrzeć niemal w każdy zakątek świata. Mimo zapowiadanego kryzysu ciągle nas na to stać. Także banki nie odwróciły się od potencjalnych turystów potrzebujących gotówki.
Dajemy się więc ponieść marzeniom… Przerywa je dopiero płacz naszego dziecka. No tak… Nie każda podróż wydająca się nam fascynującą, jest równie odpowiednia dla malucha. Musimy więc zweryfikować marzenia o idealnym urlopie – spojrzeć na nie przez pryzmat naszej pociechy.
Wybór optymalnego miejsca
Trzeba się jeszcze raz zastanowić, gdzie chcemy pojechać. Nie każdy kraj świata, nie każdy klimat służy małym dzieciom. Najbezpieczniejszymi kierunkami są kraje europejskie. Ich dużym plusem jest stosunkowo niewielka odległość, a co za tym idzie łatwy dojazd. Turyści z małymi dziećmi najczęściej wybierają takie państwa jak Grecja, Hiszpania, Egipt, Turcja i Tunezja. Grecja i Hiszpania są najbezpieczniejsze, także pod względem żywieniowym. Egipt, Turcja, a także Tunezja mają z kolei świetną infrastrukturę hotelarską. Wyjeżdżając tam z maluchami, czas spędza się głównie w hotelu. Znajdziemy tam więc specjalne atrakcje dla dzieci. Oczywiście każdy klimat ma swoje plusy i minusy. Latem w Turcji jest bardzo wilgotno. Za to egipski lipiec i sierpień są bardzo gorące – przy tym dla odmiany towarzyszy temu suche powietrze – wyjaśnia Piotr Mastaliński z biura turystycznego Uni-Tur.




