Duży brzuch, duży kłopot. Mały brzuszek, większy kłopot. Jak to możliwe?
Dolegliwości ze strony układu pokarmowego zawsze utrudniają normalne funkcjonowanie. W przypadku dzieci dochodzą do tego dodatkowo trudności ze sprecyzowaniem, co i gdzie boli, a często także niechęć do poddania się nie zawsze przyjemnemu (i smacznemu) leczeniu. Warto, zatem wiedzieć, co najczęściej dolega małym brzuszkom, a codzienną dietę malucha uzupełnić o probiotyki – np. Lacimax-ratiopharm® – które skutecznie przywrócą równowagę bakteryjną jelit zaburzoną na skutek kuracji antybiotykowych czy zatruć pokarmowych.
Na układ pokarmowy zarówno małego, jak i dużego człowieka składają się: przewód pokarmowy (jama ustna, gardło, przełyk, żołądek, jelito cienkie i jelito grube) oraz gruczoły wydzielające substancje trawienne lub wspomagające trawienie – ślinianki, wątroba i trzustka.
Ich najważniejszym zadaniem jest:
-
Przyjmowanie i rozdrabnianie pokarmów (jama ustna);
-
Trawienie, a następnie wchłanianie substancji odżywczych (jama ustna, gardło i przełyk, żołądek, jelito cienkie, górna część jelita grubego);
-
Wydalanie niestrawionych resztek pokarmowych (jelito grube).
Zaburzenia pracy któregokolwiek z odcinków układu pokarmowego mają wpływ na funkcjonowanie pozostałych jego części, dlatego czasem tak trudno jednoznacznie określić, gdzie leży przyczyna dolegliwości, a nawet – zlokalizować źródło bólu.
Co robić, gdy pojawi się problem?Ból brzucha to - obok przeziębienia - najczęstsza przyczyna wizyt małego pacjenta u lekarza pediatry. Zawsze wymaga szczególnej uwagi i – jeśli objawy są niestandardowe i niepokojące – pilnej konsultacji specjalisty.Obserwacje rodziców i wcześniejsze dokładne wypytanie dziecka o charakter dolegliwości – kiedy pojawił się ból, w jakim miejscu, czy są jakieś inne objawy – są zwykle kluczowe dla postawienia wstępnej diagnozy. Ważne jest, aby w czasie takiego „wywiadu” nie sugerować dziecku żadnych odpowiedzi, tylko pozwolić mu opowiedzieć o tym, co się dzieje, własnymi słowami. Co ciekawe, istotną rolę w diagnozie może odegrać ojciec, który na ogół spędza mniej z dzieckiem czasu, a przez to jest w stanie dostrzec objawy, które czasem umykają mamie.



