Afryka wciąż jest dzika, choć dawno odkryta. „Hukana matata”, w języku suahili, znaczy tyle co „wyluzuj się!”. Pewnie dlatego Afryka jednoznacznie kojarzy się z niewzruszonym spokojem, trwaniem, soczystymi barwami i słońcem.
Ze względu na klimat i temperaturę w Afryce wszystko dojrzewa szybciej i intensywniej, dlatego afrykańskie rytuały z Mangwanani Spa stawiają przed sobą głównie jeden cel. Izimanga, Molasa, Ubuso – to zabiegi, które mają skutecznie odmładzać.
Głęboko odprężający pobyt w afrykańskim SPA zaczyna się od Ubuso – przywracającego witalność owocowego zabiegu na twarz. Kwasy owocowe (jabłkowy, cytrynowy, winogronowy, winowy) przyspieszają złuszczanie i usuwanie obumarłych komórek naskórka, nawilżają skórę, przywracają jej naturalną równowagę, przyspieszają syntezę kolagenu, poprawiają elastyczność, jędrność, zwężają pory, a także pomagają likwidować blizny. Nie jest to jednak zabieg upiększający, ale odnawiający i odmładzający skórę twarzy.
Drugi etap to Tlhapiso – całościowy peeling ciała z pomocą soli i olejku migdałowego. przygotowuje skórĘ na dobroczynny zabieg Izimanga – tradycyjny masaż całego ciała dla zestresowanych i zmęczonych, w trakcie którego wciera się w skórę olej z mieszanką aromatycznych olejków. Masaż z zastosowaniem olejków ma działanie relaksujące, pomaga w uwolnieniu się od nadmiernego napięcia mięśni, poprawia krążenie krwi i ogólne samopoczucie – często kończy się drzemką. Aby sporządzić olejek do masażu, masażysta miesza od 5 do 15 kropli wybranego olejku eterycznego z 25 ml naturalnego oleju roślinnego, najlepiej migdałowego lub kokosowego. Olejek do masażu jest przechowywany w buteleczce z ciemnego szkła, w ciemnym i chłodnym miejscu (ale nie w lodówce). Masażysta naciera dłonie olejkiem i masuje wybrane miejsca: kark, barki, ramiona, plecy wcierając w nie olejek. Po masażu odpoczywa się przez kilkanaście minut, przed prysznicem lub oczyszczającą kąpielą w jacuzzi.



jestem w 13 tygodniu ...
