Skóra kobiety w ciąży jest grubsza i bardziej nawilżona, włosy są lśniące, skóra głowy dobrze ukrwiona.
Ciąża upiększa kobietę w sposób naturalny. Salony SPA kuszą jednak nowinkami. Nie trzeba całkiem z nich rezygnować, ale korzystać z ich oferty rozsądnie. W pierwszych miesiącach ciąży zwykle nie jest potrzebna żadna specjalna pielęgnacja. Co więcej, zarówno dermatolodzy, jak i ginekolodzy zalecają, by początkowo unikać stosowania silnie działających kosmetyków.
Do końca czwartego miesiąca powstają zaczątki wszystkich organów wewnętrznych dziecka. Choć nie ma dowodów na to, że fitohormony czy kwasy owocowe z kremów oraz amoniak i inne związki zawarte w farbach do włosów są szkodliwe, lepiej zachować ostrożność. Pod wpływem ciążowych hormonów zmienia się struktura włosa. Efekt koloryzacji może być więc zaskakujący. Lepiej przed ciążą modnie obciąć włosy, a potem używać farb ziołowych lub zmywalnych.
Specjalne zabiegi kosmetyczne dla przyszłych mam wykorzystują głównie połączenie olejków roślinnych, aromaterapii oraz masażu. W łagodny sposób poprawiają jędrność skóry, normalizują jej funkcje, oczyszczają i odświeżają. Działają na wiele zmysłów, szybko przynosząc wyjątkowe odprężenie.
Aż do rozwiązania dermatolodzy estetyczni nie wykonują żadnych specjalistycznych zabiegów takich jak: zamykanie naczynek krwionośnych, likwidowanie przebarwień i blizn, odmładzanie skóry, terapia cellulitu. Nie jest to też moment na peelingi, drenaż limfatyczny, używanie laseru czy silnie działających preparatów kosmetycznych. Skóra w ciąży jest bardziej napięta i skłonna do podrażnień. Łatwiej ją uszkodzić, a nawet wywołać reakcję uczuleniową. Leczenie bywa potem bardzo kłopotliwe. Należy więc unikać eksperymentów. Nie warto np. próbować nowych metod depilacji. Trzeba też zrezygnować z solarium. Wysusza ono skórę i rozszerza naczynka. Poza tym opalanie może powodować powstanie plam na skórze.




