Co zrobić, by nasz wygląd był odzwierciedleniem wewnętrznej młodości? Paradoksalnie – należy dbać o ciało zgodnie z jego biologicznym zegarem.
Te same zabiegi i kosmetyki dla młodej cery, nie sprawdzą się przy skórze dojrzałej. Warto pielęgnować swoją urodę odpowiednio do wieku, zwłaszcza jeśli chcemy zachować piękno na dłużej.
Szalone lata dwudzieste
Gdy mamy dwadzieścia parę lat, nasza skóra jest elastyczna i gładka. Mimo to, nie zawsze wygląda ona tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Czasem musimy zmagać się z różnego rodzaju problemami. Przy cerze skłonnej do trądziku i zaskórników, codzienna pielęgnacja powinna polegać na właściwym oczyszczaniu. Wybierajmy więc kosmetyki, które nie zatykają porów i mają właściwości antybakteryjne. Jeśli trądzik jest uciążliwy, a zwykłe preparaty nie pomagają, powinniśmy wybrać się po poradę do dermatologa. Warto też regularnie stosować profesjonalne zabiegi nawilżające lub peelingi:
- Dla cery trądzikowej zalecane są peelingi enzymatyczne, które nie podrażniają stanów zapalnych.
- Przy cerze naczynkowej należy unikać peelingów ziarnistych i długich, gorących kąpieli. Warto sięgnąć po witaminę C i kremy wzmacniające ścianki naczyń krwionośnych.
- Jeśli mamy cerę suchą, nawilżajmy ją, pijąc dużo wody i zażywając suplementy diety.
Ale wiek dwudziestu lat to dla naszej skóry nie tylko problemy z cerą, lecz również początek starzenia. - Niestety, w tym czasie na skórze pojawiają się efekty fotostarzenia: przebarwienia, rozszerzone naczynka, nierówny koloryt, rozszerzone pory – wyjaśnia dr n. med. Aleksandra Czernecka-Micińska z Centrum Kosmetyczno-Dermatologicznego DER-MED. - Już przed trzydziestką warto pomyśleć o odpowiedniej pielęgnacji przeciwzmarszczkowej. Jedną z metod może być zabieg fotoodmładzania, czyli naświetlania skóry twarzy, szyi i dekoltu pulsacyjnym światłem IPL. Poza redukcją drobnych zmarszczek i przebarwień, naświetlanie zwiększa napięcie skóry, wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych i stymuluje produkcję kolagenu – dodaje dr Czernecka-Micińska.




