Dziewiąty miesiąc ciąży wiąże się z masą obowiązków - szykujesz dom na powitanie maluszka, przygotowujesz wyprawkę dla niemowlęcia, martwisz się zbliżającym się porodem i wciąż odkładasz zabiegi urodowe na później.
Niestety, nie przewidzisz, kiedy dzidziuś zechce pojawić się na świecie, a przecież na sali porodowej powinnaś skupić się na rodzeniu, a nie na zamartwianiu się o to, że wszyscy patrzą na twoje niezbyt zadbane okolice bikini…
Na początku dziewiątego miesiąca warto wybrać się do fryzjera. Podetnij końcówki, możesz ufarbować włosy. Po porodzie kontakt skóry głowy z farbą jest raczej niewskazany, bo to czas, gdy włosy są osłabione i środki chemiczne mogłyby im dodatkowo zaszkodzić. Nie zmieniaj drastycznie fryzury, jedynie lekko ją odśwież - po przyjściu na świat dzidziusia możesz zapragnąć całkowitej odmiany, a i twoje ciało się zmieni. Wyszczuplejesz, twoja twarz także - wtedy stylista będzie mógł dobrać odpowiednie uczesanie dla młodej mamy.
Najwyższa pora pozbyć się również zbędnego owłosienia z okolic bikini, pach i nóg. Usuwanie włosów maszynką, mimo że jest najszybsze i najpopularniejsze, jest też nieefektywne, bo wszystko po dwóch dniach odrasta, a włoski są klujące. Teraz, gdy potrzebujesz dużo wypoczywać, lepiej postaw na bardziej oszczędne czasowo kremy do depilacji, które rozpuszczają keratynę włosów także pod skórą, w związku z czym odrastają dopiero po około tygodniu. Do wrażliwych okolic bikini zastosuj delikatny preparat. Zanim przystąpisz do zabiegu, wykonaj test na alergię skórną w sposób opisany na opakowaniu kosmetyku. Jeśli wcześniej zawsze usuwałaś włoski woskiem, możesz to zrobić także teraz - efekt będzie bardziej długotrwały. Później regularnie, aż do rozwiązania, powtarzaj każdy z zabiegów, aby nie obudzić się z przysłowiową „ręką w nocniku”.




