Gdy z racji bycia potomkiem mamy lub taty BARANA, wychowankiem klasy, członkiem drużyny czy jakiejkolwiek społeczności, na której czele stoi dorosły Baran, skazana jesteś na stale obcowanie z energią tego fascynującego znaku zodiaku.
Być może częściej niż twoi koledzy będziesz dostawać w skórę czy doświadczać nie zasłużonych wybuchów złości, ale jedno masz zagwarantowane: rasowy Baran "truje" mniej niż inni.
Nie licz na to, ze dorosły spod tego znaku kiedykolwiek wyrazi skruchę, powie "przepraszam", przyzna się do błędu. Słowo "przepraszam" kojarzy mu się ze słabością, a on nie może przecież okazać, jak bardzo jest niepewny siebie. Zamiast mówić "przepraszam", po prostu przechodzi nad sporną sprawą do porządku dziennego, co w końcu nie jest wcale takie źle.
Nie licz na cierpliwość i wyrozumiałość nauczyciela spod tego znaku. Ponieważ najsilniejszą obsadę znaku Barana mają nauczyciele kultury fizycznej, radzę nie zapominać o przynoszeniu na lekcję stroju gimnastycznego, jak również nie marudzić, że się nie potrafi stanąć na głowie lub zawisnąć na drabinkach. Dorosłemu Baranowi najlepiej w ogóle nie mówić, ze się czegoś nie może czy nie potrafi, ponieważ dla niego jest to niezrozumiale; on może i potrafi wszystko, jeśli tylko mu na tym zależy.




