Jeśli jesteś dzieckiem lub wychowankiem osoby spod znaku RAKA, od kołyski czy też od pierwszej klasy przyzwyczajaj się do jej zafrasowanej miny.
Nie licz też, że ją kiedykolwiek zadowolisz. Rak jest bowiem mistrzem w wyszukiwaniu dziury w całym - w najweselszym zdarzeniu dopatrzy się beznadziejnego akcentu. Nawet gdy wewnętrznie się cieszy, jego oczy są żałośnie smutne. A zatem, żyjąc z nim pod jednym dachem, musisz się oswoić z faktem, iż smutek na jego twarzy nie oznacza powszechnej żałoby.
Gdy mamie spod znaku Raka oznajmiasz: "Jadę na fantastyczny obóz!", ona z pewnością odpowie: "A pamiętasz? - w zeszłym roku, w lipcu, złamałaś nogę i musiałaś pozostać w domu". Na Raka podziałają zawsze argumenty natury emocjonalnej. Nie waż się jednak nadużywać Raczych uczuć. Gdy wyda się twoja manipulacja jego zaufaniem, przyjaźnią czy współczuciem, Rak popatrzy na ciebie wzrokiem skopanego spaniela, po czym tak zamknie się w sobie, ze nie otworzysz go nawet kluczem do konserw. I nie myśl, ze załatwi sprawę jakieś tam banalne "przepraszam" albo bukiecik konwalii, za którymi Rak po prostu przepada. Rak jest mistrzem świata w zamykaniu się w sobie.
Rodzicowi spod tego znaku nie wciskaj, ze wybierasz się z koleżanką do biblioteki, jeśli idziesz całkiem gdzie indziej, z kimś całkiem innym. Tym bardziej ze intuicja Raka bije na głowę intuicję wszystkich innych znaków i bez względu na to, co mówisz, on bezbłędnie wyczuwa kłamstwo.



jestem w 13 tygodniu ...
