26 maja - chyba każde dziecko zna tę datę. To święto najważniejszych dla nas osób, bo to właśnie dzięki nim przyszliśmy na ten świat i powinniśmy być im wdzięczni. Jak ten dzień jest obchodzony? Czy rola matki i także rodziny nie ulega zaburzeniu ze wzglądu na tempo życia w dzisiejszych czasach?
Rozważając ten temat warto zacząć od krótkiego przypomnienia historii Dnia Matki. W Polsce obchodzono to święto po raz pierwszy w 1923 roku w Krakowie jednak tradycja zagraniczna sięga wiele wieków wstecz. W Anglii w XVII wieku w czwartą niedzielę Wielkiego Postu obchodzono tzw. Niedziele u Matki. Symbolem tego święta było matczyne ciasto, które na znak szacunku piekły córki. Także w Stanach Zjednoczonych święto to ma dosyć długą tradycję. W 1858 roku nauczycielka Anna Reeves Jarvis ogłosiła Dni matczynej pracy. Czternaście lat później Julia Ward Howe promowała Dzień Matek dla Pokoju. W roku 1905 Anna Jarvis wywalczyła ustanowienie Dnia Matki, który Kongres USA ustanowił w 1914 roku świętem narodowym.
Historia pokazuje, że już od najdawniejszych czasów matka była kimś naprawdę ważnym. Wszystkie te święta były obchodzone bardzo uroczyście i z ogromną czcią. A jak, tak naprawdę jest teraz? Z racji zabiegania i zapracowania ludzi nastąpiło umniejszenie roli rodziny. Często ludzie nie mają czasu na spędzanie czasu z najbliższymi, wartości rodzinne zatracają się. Dlatego należy zadbać o afirmację życia rodzinnego. Doskonałą inicjatywą z tym związaną jest Marsz dla Życia i Rodziny, który odbędzie się 31 maja w Warszawie.
Organizatorami są Fundacja Pro oraz Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi. Marsz ten będzie połączony z rodzinnym piknikiem, który umożliwi spędzenie razem niedzielnego popołudnia i wewnętrzną integrację. To świetny pretekst do poświęcenia czasu dzieciom, żonie, mężowi. To oni powinni być dla nas największym skarbem i szczęściem. Będzie to też okazja do podjęcia aktywności fizycznej i posłuchania dobrej muzyki. Przedsięwzięcie to popiera piosenkarka Natalia Niemen.
Rzeczą oczywistą jest, iż jako żona i matka dwóch cudownych synów, nie miałam żadnych oporów, by zaangażować się w promowanie tych najpiękniejszych, najważniejszych i najbardziej elementarnych w moim odczuciu wartości. Cieszę się ogromnie, że mogę w ogóle głośno o tym śpiewać. I wbrew temu, co uważa dziś tak zwany „wielki świat”, takich jak ja zmęczonych, ale szczęśliwych małżonków i rodziców jest bardzo, bardzo dużo. Dlatego uważam, że ten Marsz i imprezy mu towarzyszące są świetną inicjatywą – mówi Niemen, dodając – I bardzo potrzebną bo w dzisiejszych czasach ludzie organizują marsze w innych celach, a zachęta by trwać w rodzinie, by ją budować jest sprawą niestety wysoce niepopularną. Bardzo cieszy mnie to, że ludzie gromadzą się by manifestować w imię takich wartości jak rodzina, bliskość, miłość, znaczenie życia ludzkiego.




