Maluchy do 5. roku życia, w tym nawet niemowlaki, mogą w Katowicach posłuchać koncertów muzyki Mozarta, Vivaldiego czy Brahmsa. Cisza na koncertach nie jest obowiązkowa.
W niedzielę w Filharmonii Śląskiej w Katowicach zainaugurowany został cykl koncertów „Filharmonia malucha”. Ma on umożliwić malutkim dzieciom kontakt z wykonywaną na żywo, wartościową muzyką.
Jak poinformował PAP jego pomysłodawca, Marcin Bujnowicz, zainteresowanie koncertem było tak duże, że zdecydowano o zorganizowaniu drugiego koncertu z tym samym programem - tego samego dnia, ale kilka godzin później.
„Cieszy nas bardzo to zainteresowanie. Rola muzyki w rozwoju dziecka jest absolutnie kluczowa, jej słuchanie wpływa na rozwój inteligencji, stymuluje pamięć, wyobraźnię i kreatywność, uczy wrażliwości, korzystnie wpływa też na rozwój mowy i rozwijanie kontaktów społecznych” – podkreślił.
Dla dzieci zagrał kwartet smyczkowy Subito, złożony z muzyków Filharmonii Śląskiej, którzy sami już są rodzicami lub wkrótce nimi zostaną. Ponieważ – zdaniem specjalistów – szczególnie korzystny wpływ na dzieci ma muzyka epoki baroku, dominowały utwory kompozytorów tego okresu, nawiązujące jednocześnie charakterem do wiosny.
„Jesteśmy przygotowani na to, że nie będzie tak cicho jak na koncercie dla dorosłych, ale trudno przewidzieć, jak zachowają się dzieci. Będziemy reagować zależnie od sytuacji” – powiedział przed występem skrzypek i tata 5-latka, Andrzej Rudny.




